When you feel your heart break
you're learning the blues
Taką juz mam naturę. Jezdzę sobie rollercoasterem po sinusoidzie zycia. Raz wysoko, innym razem nisko. Czasem wywraca mnie do góry nogami, gwałtowni hamuje, mam ochotę wszystko zwrócić. Ale nie. Jadę dalej, nie wysiadam. I znów mnie rwie. Coz mam zrobić? Jest przynajmniej dynamicznie, choć nie do końca, bo nawet wspaniałe wesołomiasteczkowe maszyny czasem się psują i wtedy wagoniki stają w miejscu. Przerwa...10 minut, 15, 30, godzina, dzień, miesiąc...Jak wyobrazam sobie zycie bez tej jazdy? No, nijak. Nie ma zycia bez upadków i wzlotów, bez sukcesów i porazek, bez radości i rozczarowań. Co to byłoby za zycie?
Dlatego wybaczcie mi brak entuzjazmu w niektórych chwilach. Nie pierwsza osoba mi to wypomina. Mam w sobie iskrę, mam pomysł i chęć działania, ale dla dopełnienia całości potrzebuję kogoś o zdrowym rozsądku, racjonalnym myśleniu. Kogoś, kto zapnie wszystko na ostatni guzik. Dlatego lubię współpracować. W domu, w szkole, w zyciu. Dzięki temu wiem, ze nie mogę funkcjonować bez drugiego człowieka, choćby w tak prozaicznych czynnościach, które dotykają mnie na jakichś lekcjach, zajęciach itd. Ja ogólnie lubię ludzi. Pisałam juz o tym? Naprawdę! Najbardziej pasjonują mnie rozmowy z nieznajomymi (złamanie pierwszego przykazania małej dziewczynki, która dostała pozwolenie wyjścia na dwór bez mamusi...). To niesamowite jak przypadkowa rozmowa z jakimś niepozornym pijaczyną moze zmienić zycie...Ale o ludziach i mojej bezgranicznej sympatii do nich innym razem. Ale jeszcze powiem, ze dziś na przykład to ja poznałam dwóch bardzo miłych facetów. Wyjątkowo dobrze nam się rozmawiało. Pozdrawiam serdecznie! Szczególnie Pana o wzorowym guście muzycznym. A propos muzyki...Wygrzebałam skądś stary (pojęcie względne, bo to przeciez 2003 był) krązek Katie Melua (nie dam sobie ręki uciąć co do odmiany jej nazwiska, ale pozostańmy przy takiej bezpiecznej wersji). Jak włączyłam "Learnin' the blues" to odpłynęłam. Masa wspomnień, łezka w oku i az chce się zaśpiewać tak jak Geppert:
Lata moje lata moje młode
Ach przepadły jak kamienie w wodę
Tak mi tęskno tak mi żal
Gdy obracam oczy w dal
W życia mego ranek i pogodę
Jakie mi was odebrały czary
Świat zielony był a dziś jest szary
Uśmiechami witał mnie
Aż nie mogę pojąć że
Taki był szczęśliwy...nie do wiary